Szyja jest często przeciążona podczas jazdy na rowerze. Świetna wycieczka na rowerze w połowie zmienia się w mękę. Znasz to? Zjeżdżasz z górki i oczyszczasz głowę. Oddychasz świeżym powietrzem i nagle czujesz drętwienie rąk, nóg, ból odcinka lędźwiowego lub karku. Albo nawet wszystko naraz. Dlaczego bolą i drętwieją ręce podczas jazdy Rowery Jednoślad.pl Przyczyny drętwienia rąk na rowerze oraz bólu dłoni. Czy rękawiczki rozwiążą te problemy Przejdź do listy tematów. [pozycja na rowerze] cierpnące dłonie. Cześć Proszę o ocenę dopasowania roweru oraz mojej pozycji na nim. Długo wahałem się pomiędzy rozmiarami M i L i ostatecznie dwóch sprzedawców doradziło mi wybór M. Mam 178cm wzrostu, rower to Merida Big NINE 500 lite. Strasznie doskwierają mi cierpnące dłonie Jazda na rowerze to same korzyści. Dojedziesz do pracy bez stania w korkach, a jednocześnie trenujesz na świeżym powietrzu. Sprawdź jak pedałowanie wzmacnia zdrowie i dlaczego warto zamienić samochód na rower. Przywykliśmy do wygody jaką daje nam samochód – po prostu wsiadasz i jedziesz. Nie będziemy przekonywać, że trzeba całkiem z niego zrezygnować. Udowodnimy natomiast, […] Gdy zaczyna tworzyć się blaszka miażdżycowa ze złogów cholesterolowych, dochodzi do zaburzeń ukrwienia, co może objawiać się drętwieniem. Często też wtedy palce są zimne. Warto wykonać USG Dopplera. Pomoże na pewno też ograniczenie spożycia mięsa oraz rezygnacja z tłustych, smażonych dań na rzecz większej ilości warzyw. Witam. Mam pytanko związane z wygodną pozycją na rowerze. Rower to Scott Scale 960 (katalogowa specyfikacja) [tylko opony zmieniłem na Smart Samy 2.1]Rowerek w rozmiarze XL. Wzrostu mam 193 cm, wagi obecnie 87 kg, noga 96 cm od ziemi do nabiału. W związku z faktem, że nogi mam całkiem długie - sz NrmXU. Spróbuję każdemu odpowiedzieć, więc to będzie długi post. dla komfortu możesz zmienić pozycję na rowerze.. W jaki sposób? Spróbuj podnieść trochę siodło ( jedyne co możesz zrobić najszybciej ), przejedź się w takiej pozycji. Siodło mam wysunięte niemal maksymalnie jak na długość mojej nogi. Nie sądzę, aby z jeszcze bardziej podniesionym lepiej mi się jechało. Prędzej powiedziałbym, że z niżej ustawionym drętwienie jest mniejsze, ale muszę to dogłębniej sprawdzić. Czy robiłeś zdjęcie kręgosłupa aby wykluczyć dyscopatie lędzwiowego kręgosłupa Nie robiłem. jakie to są bóle (promieniujące do pośladka czy do nogi) czy sam kręgosłup Cięzko mi w tej chwili określić, ale to raczej bóle samego krzyża, które też czasem występują po długim przesiadywaniu przed komputerem. przy pełnych brzuszkach dyski przemieszczają się do kanału kręgowego lub kanału nerwowego odchodzącego od rdzenia rwa kulszowa gotowa Chcesz powiedzieć, że robienie pełnych brzuszków niszczy kręgosłup? bóle które masz w ręce mogą być wywołane tylko zbyt dużym napięciem mięśni w kręgosłupie szyjnym i trzeba po prostu rozluźnić mięśnie i porozciągać Zwróc też uwagę czy szyja Ci się nie chowa w ramionach. Rozumiesz? Dobrze jak ramiona trzymasz w normalnej pozycji i lekko rozluźnione. Ogólnie staraj sie nie spinać. W dłoniach nie ma bólu, jest tylko drętwienie. Obecnie jest zimno, więc może czasem jade z trochę przykurczoną szyją. Muszę zacząć częściej jeździć z szalikiem. jaką masz kierownice prostą czy giętą napisz tobędziemy dalej rozmawiać Kierownica gięta w takim stylu: (nie sugerujcie się wysokością siodełka, obecnie jest na wysokości kierownicy) Dla mnie masz za małą rame co może powodować dolegliwości. 185cm i zbyt mała rama? Aw wieku 16 lat nie powinno boleć nic. Zapomniał wół jak cielęciem był... Właśnie w tym wieku występują często problemy z bólami ze względu na szybki rozrost ciała, mięśni, kości, etc. I nie mówię, że tym usprawiedliwiam moje bóle krzyża, bo jednak chcę się ich pozbyć. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Spróbuję jeszcze nieco inaczej ustawić dłonie, po prostu je oprzeć w pozycji pionowej o chwyty, na dniach przetestuje na dłuższej trasie. Problem z drętwiejącymi palcami bądź całymi rękoma podczas jazdy jest w większości przypadków spowodowany złą pozycją na rowerze ! Po pierwsze jak w poście wyżej siodełko musi być w poziomie szczególnie jego centralna część Po drugie kierownica --> musi być również przykręcona do mostka w taki sposób, że jak staniemy przed rowerem, jej końce muszą być w poziomie !! Osoby, które mają regulowane mostki na pewno mogłyby coś o tym napisać Osobiście również miałem problemy z drętwiejącymi nadgarstkami bądź palcami, gdy zaczynałem przygodę rowerową szczególnie, gdy się pokonuje dystanse ponad 150 km. Więc delikatna regulacja kierownicy powinna załatwić sprawę choć nie zawsze ;/ Bikefitting to coraz popularniejsza usługa, która ma na celu poprawienie komfortu i minimalizowanie ryzyka pojawienia się kontuzji. Głównie znana jest w światku kolarskim, bo często wiąże się z poprawą wyników, ale czy jest tylko dla sportowców? BIKEFITTING – CO TO JEST? Bikefitting polega na odpowiednim ustawieniu roweru, aby osiągnąć optymalną pozycję podczas jazdy. Jest to zaawansowana usługa, która powinna być wykonywana przez wykwalifikowanych fizjoterapeutów z dodatkową rowerową zajawką. Piszę, że powinna, bo nie zawsze tak jest. W Polsce pojawia się coraz więcej miejsc, gdzie bikefitting wykonują pracownicy sklepów po krótkim kursie, bo szef wymyślił sobie, że tak będzie trzepał hajs. Warto więc poczytać opinie i dowiedzieć się więcej o bikefitterze, który odpowiednio dopasuje Waszą pozycję i rower. Ja skorzystałem z usługi Dominika Pikorskiego ze studia bikefittingu w Gliwicach, który skończył studia z fizjoterapii na AWF Katowice oraz jest wielkim fanem wszelakich rowerowych aktywności. Bikefitting niestety nie jest tanią usługą. Ceny są na poziomie 500-800zł (w Gliwicach 600zł), a w niej optymalne ustawienie pozycji i roweru, badanie układu ruchu a także garść porad oraz ewentualne wizyty korygujące. Cena może wzrosnąć, jeśli wspólnie z bikefitterem zdecydujecie się na wymianę części. Cała sesja trwa 2-3 godziny. Jak należy się do niej przygotować? Przed wizytą zastanów się jakie są Twoje odczucia podczas jazdy. Czy czujesz jakieś niedogodności i bóle? Jeśli miałeś jakieś urazy, warto zabrać dokumentację medyczną i zdjęcia z prześwietlenia. Na bikefitting ubierz się w Twój strój rowerowy. Jeśli masz jakieś problemy z szyją to zabierz także kask i okulary. DLA KOGO JEST BIKEFITTING Bikefitting jest dla każdego rowerzysty! Nie ma znaczenia typ roweru i doświadczenie. Mimo że istnieje przekonanie, że najczęściej z tej usługi korzystają kolarze, którzy stale chcą poprawiać swoje wyniki to równie często są to amatorzy szukający po prostu poprawy komfortu. Ja mocno namawiam właśnie amatorów, którzy regularnie jeżdżą na rowerze, a tym bardziej jeśli odczuwają jakieś niedogodności podczas jazdy. Jeśli więc jesteś zwykłym rowerzystą, który lubi weekendowe wypady po okolicy albo turystą rowerowym, który jeździ z sakwami to tak – bikefitting jest także dla Ciebie! Dopasowanie roweru jest również wskazane dla osób, które wracają do pełnej sprawności po kontuzji. Bikefitter tak wtedy ustawia pozycję, aby nie obciążać za bardzo rehabilitowanej części ciała. Zwykły amator kręci pedałami 80 razy na minutę, czyli przez godzinę prawie 5000 zgięć i wyprostowań stawu kolanowego. Są to ogromne ilości! Żaden inny sport nie angażuje kolana aż na tak dużej częstotliwości i zakresie ruchu. Teraz wyobraź sobie, że źle ustawiasz stopę lub masz źle ustawione siodełko, więc Twoje nogi wykonują tysiące takich samych ruchów pod złym kątem. Co gorsze przyzwyczajasz się do tego. Taka kumulacja może doprowadzić do szeregu kontuzji, urazów oraz pozostawić negatywny ślad na naszym zdrowiu. PROCEDURA BIKEFITTINGU Bikefitting składa się z szeregu czynności mających za zadanie pomóc w optymalnym dopasowaniu roweru do użytkownika. Różne studia bikefittingu korzystają z różnych narzędzi, jednak procedura i badania są takie same lub bardzo podobne. WYWIAD Pierwsza i bardzo ważna część procedury bikefittingu. Zanim wsiądziesz na rower bikefitter musi Cię poznać. Usłyszysz pytania: o cel jazdy na rowerze Czy to jest jazda rekreacyjna, treningowa? Czy przygotowujesz się do zawodów, czy po prostu zwiedzasz okolice na rowerze? o rowerową aktywność Od kiedy systematycznie jeździsz na rowerze? Ile razy w tygodniu? Jaki dystans? Ile czasu trwa wycieczka/trening? Czy uprawiasz inne sporty? o rower Od kiedy go masz? Na czym jeździłeś wcześniej? o dolegliwości podczas jazdy na rowerze Czy miałeś jakieś kontuzje? Czy drętwieją Ci dłonie? Czy boli tyłek? Oczywiście to nie są suche pytania, które padają tylko po to żeby je zadać. Każdą odpowiedź bikefitter koduje, aby potem móc Ci ustalić odpowiednią pozycję na rowerze. Jeśli odpowiedzi są zbyt ogólne – wgłębia się i dopytuje. Brzmi jak przesłuchanie? Nie, to po prostu rozmowa, podczas której musisz dać się poznać J BADANIE UKŁADU RUCHU Kolejny etap to przejście na kozetkę. Ściągasz buty, kładziesz się, a bikefitter sprawdza Twoją ruchomość stawów i kończyn, rozciągnięcie oraz anatomiczne dysproporcje. To takie testy sprawnościowe określające Twoje możliwości biomechaniczne i anatomiczne. Co bardzo ważne, tutaj nikt Cię nie będzie oceniał czy jesteś dobrze rozciągnięty czy słabo i mówił, że jest super albo fatalnie. Tutaj po prostu bikefitter stwierdza fakty i sprawdza jak jest. Na tym etapie dostaniesz także wiele cennych wskazówek dotyczących pracy nad swoim ciałem, a jeśli chcesz to także zestaw prostych ćwiczeń. USTAWIENIE BUTÓW Szczerze Wam powiem, że właśnie ta kwestia sprawiła, że nie zdecydowałem się na bikefitting kilka lat wcześniej. Nie mam butów w systemie zatrzaskowym, a według wielu publikacji w Internecie muszę je mieć! Faktycznie wiele studiów fittingowych stawia sobie to za warunek konieczny. Na szczęście nie wszystkie i tu z pomocą przychodzi Dominik Pikorski ze studia bikefittingu w Gliwicach. Skuteczny bikefitting można również wykonać w butach bez systemu zatrzaskowego. Warunki natomiast są dwa: wyrobienie prawidłowego nawyku stawiania stopy na pedale oraz buty z dość sztywną, płaską podeszwą. No właśnie jak prawidłowo ustawić stopę na pedale? Jest kilka zależności, które muszą być spełnione, ale nie jest trudno wyrobić sobie prawidłowy nawyk. Trzeba się tylko w to zaangażować i o tym pamiętać. Po pierwsze ważny jest punkt przyłożenia przód-tył, czyli szczyt pierwszej głowy kości śródstopia powinien znajdować się na wysokości osi pedału. Druga kwestia to jest pięta, która powinna być ustawiona w taki sposób, aby kolana pracowały w osi. Dominik korzystając z odpowiednich narzędzi oraz bazując na swoim doświadczeniu pokazał mi jak prawidłowo ułożyć stopę, dodatkowo zaznaczając miejsca na bucie i na pedale, które będą mi o tym przypominać, aż do wyrobienia prawidłowego nawyku. Czyli da się wykonać bikefitting bez butów w systemie zatrzaskowym? Da się! POMIARY I USTAWIENIA Gdy już masz prawidłowo ustawione bloki lub wiesz jak prawidłowo położyć stopę na pedale to rozpoczynasz rozgrzewkę na Twoim rowerze podpiętym do trenażera. Rozgrzewka trwa 10-15 minut, po czym bikefitter przykleja na zgięciach (biodra, kolano, kostka) specjalne punkty, które ułatwiają analizę komputerową. No właśnie! Dopasowanie pozycji odbywa się w trakcie jazdy, co jest olbrzymim plusem porównując do tradycyjnych ustawień za pomocą linijki, poziomicy i sznurka z ciężarkiem. Po chwili dostaniesz pierwsze wskazówki dotyczące poprawy Twojej pozycji na rowerze, a także zobaczysz fotkę jak układa się Twoje ciało podczas jazdy. Widząc się z boku dużo łatwiej jest zrozumieć błędy i poprawić sylwetkę. Następnie rozpoczyna się żmudna i wymagająca cierpliwości praca bikefittera. Ty jedziesz na rowerze, on analizuje dane z komputera, które zestawia z Twoim zakresem ruchu, oczekiwaniem oraz własną wiedzą i doświadczeniem. Schodzisz z roweru, on ustawia komponenty. Najpierw sztycę i siodełko, potem mostek, kierownicę i chwyty. I tak w kółko, aż do momentu, kiedy wszystkie kąty będą optymalne. W moim wypadku zdecydowanie poczułem różnicę. Pozycja, którą na początku fittingu została mi zasugerowana szczerze mówiąc nie była zbyt wygodna. Czułem niedogodności, ale każda kolejna zmiana ustawienia poszczególnych części, zdecydowanie poprawiała komfort. Poczułem, że pasuję do roweru. Oczywiście nad pozycją będę musiał pracować jeszcze przez kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt przejażdżek, aby weszła mi w krew i stała się nawykiem, o którym nie trzeba będzie myśleć. WYMIANA CZĘŚCI Może się zdarzyć, że ustawienie odpowiedniej pozycji na rowerze będzie wiązało się z wymianą poszczególnych części roweru. Oczywiście nie jest to obowiązkowe! Bikefitter może Ci zasugerować, że np. aby odciążyć kolana powinieneś zmienić sztycę na taką, która pozwoli bardziej odsunąć siodełko do tyłu. Tak było u mnie… Ja wiedząc w czym taka wymiana może mi pomóc, decydowałem czy faktycznie chcę to zrobić. Części można kupić na miejscu lub z jakiegoś innego źródła. Sam decydujesz… Oczywiście jeśli kupisz na miejscu to od razu masz wymienione i odpowiednio ustawione. W Gliwicach asortyment jest szeroki, a części zarówno podstawowe, ze średniej półki, jak i bardzo zaawansowane. Ceny są internetowe, a dodatkowo dla klientów fittingu udzielany jest rabat. Jeśli natomiast zechcesz kupić gdzie indziej to bikefitter zapisze Ci parametry produktu, który powinieneś kupić. Dodatkowo dopasowanie nowej części będziesz miał bez dodatkowych opłat. ARCHIWIZOWANIE USTAWIEŃ Na koniec bikefitter archiwizuje ustawienia, czyli zaznacza na poszczególnych komponentach miejsca, które pomogą Ci potem samemu je odpowiednio ustawić. Przyda się to np. po podróży samolotem. PODSUMOWANIE Ja póki co z bikefittingu jestem bardzo zadowolony! Czuję, że moje ciało wreszcie współgra z rowerem i po prostu do niego pasuję. Z garbatego i sztywnego rowerzysty, któremu dokuczało drętwienie nadgarstków i bóle w kolanach, staję się rozluźnionym, wygodnie siedzącym i swobodnie kręcącym rowerzystą. Czy polecam? Bardzo polecam! Czy wszystkim? Pewnie nie, bo niektórzy jeżdżą po prostu mało, a wydatek mały nie jest. Jednak zdecydowanie namawiam rowerzystów, którzy jeżdżą często i mają różnego rodzaju dolegliwości – przemyślcie temat. Pamiętajcie, że długotrwała jazda w złej pozycji może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Rower ma nam sprawiać przyjemność, więc dbajmy o to, żeby tej przyjemności nic nie zakłócało. Drogie Podróżniczki, Drodzy Podróżnicy, Okres jesienno – zimowy to czas analiz, wspomnień i podsumowań. Mniej czasu spędzamy na rowerze, więcej myślimy o tym dokąd się wybrać w kolejnym sezonie, ale także co robić, żeby było lepiej i wygodniej podróżować. Jednym z takich tematów, którym chcieliśmy się z Wami podzielić jest komfort podczas jazdy na rowerze. Organizując nasze wyprawy stawiamy na Waszą wygodę: dojazd na wyprawę z rowerami, wygodne łóżka, zarezerwowane restauracje na trasie, bezpieczne trasy rowerowe. Zależy nam na tym, abyście nie musieli troszczyć się o organizację wyjazdu. Ale tym razem pomyśleliśmy o Waszym bezpośrednim, fizycznym komforcie podczas jazdy na rowerze. Czy zastanawialiście się, ile razy mówiliście w trakcie jazdy lub słyszeliście od kogoś, że drętwieją ręce, bolą plecy, nie wspominając o nogach i czterech literach? Czy rowerowa podróż jest na pewno przyjemna dla Waszych organizmów? Ale od początku. Pamiętacie, jak uczyliście się jeździć na rowerze? Sukcesem było utrzymanie równowagi, skoordynowanie pracy nóg i rąk oraz utrzymanie prosto kierownicy. W końcu wszystko opanowaliście i ruszyliście w świat. Co za radość! Wycieczki były coraz dłuższe. Najpierw krążyliście zapewne po osiedlu lub wiejskiej drodze, w końcu po jakimś czasie wybraliście się na dłuższą wycieczkę, może całodniową, później kilkudniową. I tak jeździcie już od lat, jazda na rowerze stała się oczywista jak oddychanie i sprawia Wam przyjemność, choć… czasem coś boli. No właśnie, ból. Początkowo, gdy zaczyna się przygodę z jednośladem, może boleć wszystko, nieprzyzwyczajone do siodełka siedzenie, ból pleców, rąk i nóg. Z czasem znajdujecie swoją pozycję na rowerze, taką by nie bolało, bądź przyzwyczajacie się do bólu. Ale tak być nie musi! Oczywiście, po dłuższej przerwie np. zimie, gdy nie jeździmy trochę tracimy formę, po pierwszych paru wycieczkach pojawiają się zakwasy lub znów ból pupy. To akurat normalne, ciało musi sobie przypomnieć o ulubionej aktywności, jeśli nie wykonujecie jej przez cały sezon. Gorzej, jeśli przyzwyczajacie się do notorycznego bólu rąk, pleców, czy kolan w trakcie jazdy przez cały sezon! A czy zastanawialiście się kiedyś nad swoją pozycją na rowerze? Czy ktoś na początku Waszej przygody z rowerem powiedział Wam, na jakiej wysokości powinno być siodełko, czy właściwie trzymacie ręce na kierownicy, a nogi na pedałach? Zwykle jazdę na rowerze zaczyna się pod okiem rodzica, babci, dziadka, rodzeństwa, a nie trenera jak na przykład w pływaniu, który od razu przekaże Wam podstawy techniki. A przecież, jeśli macie niewłaściwą pozycję na rowerze, to tak jakbyście założyli za duże lub za małe ubranie bądź wsiedli do samochodu i nie ustawili fotela, lusterek i nie zapieli pasów. Wygodnie, zdrowo, bezpiecznie? Wydawałoby się to oczywiste, że trzeba sobie dokładnie dopasować sprzęt, ale tak naprawdę wiele osób o tym nie myśli. Po prostu wsiada na rower i jedzie. Świadomość swojego ciała i jego poszczególnych partii odgrywa kluczową rolę w jeździe na rowerze. Zastanówcie się, ile obrotów nóg wykonujecie podczas 3-godzinnej jazdy na rowerze! Ile razy Wasze stawy i mięśnie wykonują tę samą pracę? Jeśli założymy, że robicie średnio 80 obrotów nogami na minutę (tzw. kadencja), to podczas 3 godzinnej wycieczki Wasze nogi (staw biodrowy, kolanowy i skokowy i całe partie mięśni) wykonają ruchów! Jeśli macie za nisko ustawione siodełko, następuje parcie główki kości udowej na rzepkę i otarć. Ból kolana murowany! Dodatkowo Wasze mięśnie nie równo pracują, niektóre pracują mocniej i bardziej się przykurczają, powodując napięcia w innych częściach ciała – prosta reakcja łańcuchowa. Ból którejś z części ciała rekompensujecie innym ustawieniem, tak aby bolało jak najmniej. Efekt? Pogłębiacie kontuzję i fundujecie sobie kolejną w innej części ciała. W ostatnich latach rozwój postępu technologii i nauki znacznie przyspieszył. Jednocześnie wiedza i sprzęt zarezerwowane niegdyś dla zawodników stają się coraz bardziej dostępne zwykłemu amatorowi kolarstwa. Milion marek, rodzajów siodełek, kierownic, amortyzatorów na rynku wręcz przyprawia o zawrót głowy. Specjaliści od rowerów, treningów i znawcy medycyny sportowej zwracają jednocześnie coraz częściej uwagę na to, aby rower był dopasowany do użytkownika, a nie użytkownik do roweru oraz właśnie na prawidłową pozycję ciała na rowerze. Bikefitting – tak fachowo nazywany jest dobór roweru i dopasowanie go do użytkownika. Łączy w sobie interdyscyplinarną wiedzę z zakresu anatomii ludzkiej, biomechaniki, aerodynamiki i… matematyki! Dopasowanie odpowiedniej pozycji na rowerze i kombinacja komponentów zapewniają efektywność jazdy, przy jednoczesnym zachowaniu komfortu i bezpieczeństwa. Najefektywniejszy bikefitting jest wówczas, gdy jeździmy w butach z zatrzaskami, czyli w tzw. SPD-ach. Trzymają one stopę sztywno w jednej pozycji na pedale zachowując odpowiednie i właściwe ułożenie całego ciała. Fachowcy twierdzą, że warto jeździć w SPD-ach, ponieważ poza zachowaniem odpowiedniej pozycji na rowerze jazda jest efektywniejsza (mniej zmęczenia, czy kontuzji, mniej kręcenia, szybsza jazda). Z pewnością warto rozważyć jazdę w zatrzaskach i usługę profesjonalnego bikefittingu! A co, jeśli nie chcecie jeździć w takich zatrzaskowych butach? Przecież wielu turystów rowerowych ich nie używa. Czy jazda nie będzie już taka przyjemna i efektywna? Oczywiście, że może być wygodna! Nasz tekst ma zwrócić Waszą uwagę przede wszystkim na zachowanie właściwej pozycji na rowerze, na świadomość swojego ciała, by nie doprowadzić do bólu i kontuzji związanych w tą aktywnością. Stosując drobne korekty ustawienia roweru można wyeliminować różne bóle, a ich pojawienie się oznacza, że już jest źle. Najlepiej działać prewencyjnie, jak z zapobieganiem chorobie. Bikefiting, jest idealną wersją dopasowania sprzętu do kolarza. Nawet jeśli nie chcesz jeździcie w SPD-ach, zachęcamy do analizy, czy Wasza pozycja na rowerze jest właściwa. Lepiej przecież przeznaczyć czas i ewentualnie środki na dopasowanie roweru, niż na niechciane kontuzje i fizjoterapie, prawda? Na co więc należy zwrócić szczególną uwagę? Jeśli kupujesz rower: – zwróć uwagę na długość ramy i jej geometrię – wielkość i geometrię ramy oczywiście dostosowujemy do naszego wzrostu. Istotne jest również określenie jaki ma być styl Waszej jazdy: szosa, gravel, trekking, endura, trekking, a może jazda po mieście? Różne rodzaje rowerów będą determinować Waszą pozycję na jednośladzie, np. bardziej lub mniej nachyloną (kąt nachylenia ciała do kierownicy). Więcej o geometrii i doborze odpowiedniego roweru dowiecie się tutaj. Załóżmy, że rower już masz (zapewne trekkingowy, crossowy, gravel, MTB, czy nawet rower miejski), bo takimi najczęściej jeździmy na jedno- lub kilkudniowe, rekreacyjne wycieczki. Choć nachylenie ciała do kierownicy w tych rowerach będzie się nieco na nich różnić, to zasady będą podobne: ustawienie wysokości siodełka – gdy siedzicie na siodełku i pedał ustawiony jest na dole (na godz. noga powinna być wyprostowana lub leciutko ugięta w kolanie; Jeśli siodełko będzie za nisko będziecie przeciążać kolana. Jeśli siodełko będzie za wysoko, będziecie bujać się na siodle, by sięgnąć do pedałów. To spowoduje brak równowagi, nierówną pracę nóg. Jeśli boli Was siedzenie, może warto pomyśleć o zmianie siodełka. odległość siodełka od kierownicy – plecy powinny być proste, nie mogą być wygięte w łuk w dół lub w górę; siodełko można regulować również w pewnym zakresie tył – przód. prawidłowe ułożenie ramion – ręce nie mogą sięgać zbyt daleko do kierownicy. Delikatne ugięcie łokci amortyzuje lepiej wstrząsy kierownicy, ułatwia sprawne skręty, zapewnia płynność jazdy i zapewnia odpowiedni przepływ krwi. Jeśli więc drętwieją Wam ręce lub boli Was kark, być może pomoże Wam regulacja kierownicy (np. mostka) lub odległości siodełka od kierownicy. Wysokość kierownicy zależy jednak od rodzaju jazdy jaki wybieracie. Jeśli jest to zwykła rekreacyjna wycieczka wygodne siedzenie to ok 60 st. nachylenia ciała do kierownicy, jazda sportowa i MTB to ok. 45 st. nachylenia ciała (kierownica jest nisko), jazda na rowerze miejskim to siedzenie niemal pod kątem prostym do siodełka. prawidłowe ustawienie nóg – równolegle do ramy roweru ułożenie stóp na pedałach – powinny być ustawione równolegle do ramy. Oś pedału powinna przechodzić przez najszerszą część stopy. prawidłowe ułożenie dłoni – nadgarstki nie powinny być wywinięte w górę lub w dół, zbyt dalekie ustawienie klamek hamulców lub przerzutek od kierownicy lub pod niewłaściwym kątem również powoduje niewłaściwe napięcia mięśni nadgarstka i bóle dłoni. Jak dobrać właściwą pozycję na rowerze? Nie ma na to prostej recepty. Warto trzymać się podstawowych zasad, ale każdy z nas musi sam znaleźć swój złoty środek, na przykład z pomocą specjalisty. Każdy jest inaczej zbudowany i rozciągnięty. Dwie panie o tym samym wzroście będą zapewne wymagać innych ustawień siodełka, czy kierownicy, bo mamy inne proporcje. Co więcej, bardziej lub mniej zaawansowany bikefitting warto powtarzać co jakiś czas, ponieważ nasze ciało stale się zmienia. Należy zatem pytać siebie, czy jest mi wygodnie w aktualnej pozycji, czy nic mnie nie boli po dłuższej jeździe? Warto też czytać fachowe poradniki i nie bać się zmian, lecz stale testować, ale również dać czas organizmowi na przestawienie się w inną pozycję. Aby zapobiec kontuzjom, oczywiście pamiętajcie również o: – rozgrzewce przed każdą aktywnością sportową – utrzymaniu kondycji zimową porą – wzmacnianie zwłaszcza obręczy barkowej i mięśni pleców oraz nóg na przykład na basenie nordic walking lub siłowni – rozciąganiu, najlepiej po aktywności fizycznej, gdy mięśnie są rozgrzane Mamy nadzieję, że nasz artykuł sprawi, że pomyślicie poważnie o tym temacie. W końcu na wyprawach i wycieczkach ma być Wam wygodnie, bezboleśnie, ZDROWO, po prostu PRZYJEMNIE! To dokąd z nami wyruszycie komfortowo na rowerze? Spójrzcie w nasz kalendarz wyjazdów – wybierzcie termin i wyprawę dla siebie! UWAGA: Dodaliśmy dwa weekendowe wyjazdy na Mazury w terminach oraz Do zobaczenia na szlaku! Drętwienie rąk to zaburzenie czucia, do którego dochodzi na skutek niedostatecznego unerwienia bądź ukrwienia. W konsekwencji pojawia się mrowienie, ręka jest osłabiona, przez co wykonywanie najprostszych czynności okazuje się problematyczne. Jeżeli dolegliwości tego typu mają tendencję do nawracania, nasilają się, a w dodatku odczuwamy przy tym inne objawy, powinniśmy skonsultować się z lekarzem – może to świadczyć o poważnych problemach zdrowotnych. Artykuł jest częścią akcji "Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii". Wypełnij TEST i dowiedz się, czego tak naprawdę potrzebuje twój organizm. spis treści 1. Drętwienie rąk. Kiedy powinno niepokoić? 2. Drętwienie a zespół cieśni nadgarstka 3. Polineuropatie 4. Co powoduje drętwienie rąk w nocy? rozwiń Zobacz film: "Dlaczego dłonie drętwieją podczas snu?" 1. Drętwienie rąk. Kiedy powinno niepokoić? - Właściwym terminem medycznym określającym wszelkiego rodzaju "drętwienie" czy "mrowienie" jest "parestezja" lub "parestezje". To słowo pochodzenia greckiego i składa się z dwóch członów tj. "para" (niewłaściwe) i "aisthesia" (odczucie) – wyjaśnia dr Adam Hirschfeld neurolog z Oddziału Neurologii i Udarowego Centrum Medycznego HCP w Poznaniu. - Jest to dolegliwość zgłaszana niezwykle często i dotykająca właściwie każdego obszaru ciała. Nie pomylę się, mówiąc, że właściwie każdy człowiek doświadcza w ciągu swojego życia różnego typu parestezji. Parestezje dzielimy na te występujące nagle lub przewlekle oraz takie, które dotykają jednej lub obu kończyn górnych. Jednak jest to podział sztuczny, bo zaburzenia te mogą ewoluować i ciężko je w ten sposób kategoryzować – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie ekspert. Które z parestezji powinny wzbudzić naszą czujność? - Zasadniczo wszystkie objawy występujące nagle, bez wyraźnej przyczyny lub związku z naszymi codziennymi poczynaniami powinny nas bardziej zaniepokoić. Inaczej bowiem prezentują się silne parestezje ręki, które wystąpiły nagle, pierwszy raz podczas spożywania posiłku, a inaczej takie po paru godzinach treningu siłowego. Dla jasności - te pierwsze zaniepokoiłyby mnie bardziej – wyjaśnia neurolog. Ekspert dodaje, że to, czego powinniśmy obawiać się najbardziej, to nagłe syuacje jednostronnego drętwienia ręki. - Może to być sygnał wskazujący na udar mózgu. Najczęściej drętwieniu towarzyszyć będzie osłabienie siły mięśniowej, czasem zaburzenia mowy lub równowagi. Jest to sytuacja absolutnie najistotniejsza do wyróżnienia w kategorii drętwienia rąk. Zatem jeśli nie ma żadnej uchwytnej przyczyny dla nagłego zdrętwienia ręki (z lub bez osłabienia mięśni), należy udać się niezwłocznie po poradę lekarską - ostrzega lekarz. - W przypadku jeśli takie mocne drętwienie ustąpi samoistnie, nadal powinniśmy dążyć do kontaktu z lekarzem. Na pocieszenie powiem, że wybiórcze zdrętwienie dłoni bez żadnych innych dolegliwości nie stanowi raczej przewodniej manifestacji udaru mózgu – podkreśla dr Hirschfeld. Ekspert dodaje, że to, co zdarza się najczęściej, to drętwienia jednostronne wywołane uciskiem na nerwy. - Są to jednak procesy, które zaliczyłbym raczej do przewlekłych o zmiennym nasileniu. Zespoły, które pokrótce omawiamy, są jedynie ostatecznym objawem, który może być wspólny dla wielu różnych przyczyn. Ucisk na nerw może powstać chociażby w przypadku procesu zapalnego i następczego obrzęku okolicznych tkanek, rozrostu guza czy zmian kostnych. Bez odpowiednich badań nie jesteśmy oczywiście w stanie określić tej przyczyny – precyzuje dr Hirschfeld. Kolejną z częstszych neuropatii uciskowych będą zmiany lokalizujące się w odcinku szyjnym kręgosłupa. - Dolegliwości często przebiegać będą pod postacią rwy barkowej, czasem nazywanej ramienną. To taki odpowiednik rwy kulszowej tylko dotykający kończyny górnej. Oczywiście sytuacja, w której dolegliwości będą obejmowały jedynie rękę, stanowi rzadkość. Najczęściej mrowienie i ból rozciąga się poprzez bark i całą kończynę aż po koniuszki palców – podkreśla neurolog. 2. Drętwienie a zespół cieśni nadgarstka Zespół cieśni nadgarstka objawia się mrowieniem palców. Osłabieniu ulega przy tym możliwość chwytu, a wykonywane ruchy są nieprecyzyjne. - Zdaje się, że najczęstszą z neuropatii uciskowych jest zespół cieśni nadgarstka. Nazwa zespołu wskazuje na miejsce ucisku, czyli kanał nadgarstka. Objawia się ona jako drętwienie czy nieprzyjemne odczucia w obrębie kciuka, palca wskazującego, środkowego i połowy palca serdecznego. Często zespół ten rozwija się w następstwie niewłaściwej pozycji dłoni podczas długotrwale wykonywanej pracy, ale nie tylko – wyjaśnia dr Hisrchfeld. Czasami drętwienie rąk może wybudzać ze snu, jednak wraz z rozwojem schorzenia, pojawić się może ono kilkakrotnie w nocy, dodatkowo promieniując do przedramienia i barku. - Co gorsze, objawy potrafią nasilać się w trakcie nocy i zaburzyć tym samym odpoczynek. Chroniczny brak snu dodatkowo nasili nieprzyjemne odczucia. Z czasem może dojść do zaników mięśniowych, osłabienia palców i trudności z wykonywaniem precyzyjnych czynności – dodaje neurolog. Drętwienie i ból pojawiające się w dzień, szczególnie podczas wysiłku, są oznaką drugiego stadium choroby. W trzecim stadium dochodzi do nasilenia objawów oraz powstania zaników mięśniowych. Mniej dokuczliwe objawy nie są sygnałem powrotu do zdrowia, a oznaką pogłębiania się zmian degeneracyjnych nerwu. Rozwojowi tego schorzenia sprzyja powtarzalne wykonywanie czynności przeciążających rękę (praca przy komputerze, praca na hali produkcyjnej, gra na instrumencie). 3. Polineuropatie - Dominującą przyczyną rozsianych dolegliwości czuciowych, w tym drętwienia, mrowienia czy palenia obu rąk będą polineuropatie. Powstają one w przebiegu przewlekłego uszkadzania nerwów. Oczywiście tak rozległy proces rzadko dotykać będzie jedynie rąk, a nawet jeśli, to jako przejściowy etap do dalszych dolegliwości – tłumaczy dr Hirschfeld. Przyczynami polineuropatii mogą być: cukrzyca, choroby reumatyczne, choroba alkoholowa, nowotwory. - Najczęstszą przyczyną będzie tu polineuropatia powstająca w przebiegu cukrzycy. Także osoby chorujące na cukrzycę powinny być świadome tego zagrożenia i poza dbałością o właściwe wyrównanie poziomu cukru, konsultować z lekarzem nowe dolegliwości. Inną, stosunkowo powszechną jednostką, która u sporej grupy osób również prowadzi do polineuropatii, jest choroba alkoholowa – precyzuje dr Hirschfeld. Nieco inaczej będzie prezentować się drętwienie rąk, któremu towarzyszy obrzęk stawów czy zmiany skórne. - Zakładam, że większość osób w takiej sytuacji jest raczej zaniepokojona i odruchowo szuka fachowej pomocy. Parestezje rąk z obrzękiem stawów mogą świadczyć o chorobie reumatycznej. Najczęściej kojarzoną chorobą w tej kategorii jest reumatoidalne zapalenie stawów (RZS). To, co jeszcze pokutuje w naszej społecznej świadomości, to łączenie RZS z wiekiem podeszłym – tłumaczy neurolog. To prawda, że zmiany będą bardziej nasilone i widoczne wraz z upływem lat, natomiast szczyt zachorowań notuje się pomiędzy 35. a 50. rokiem życia. - RZS dotyka kilkukrotnie częściej kobiet. Także nasza 35-letnia znajoma wspominająca o tym, że drętwieją jej dłonie i czuje, jakby miała obrzęknięte niektóre stawy, najczęściej nie wywoła u nas skojarzenia z RZS, a powinna. W szczególności, że wcześniej wdrożone leczenie modyfikujące przebieg choroby zapewnia lepsze rezultaty – wyjaśnia dr Hirschfeld. Dr Hirschfeld wspomina jeszcze o objawie drętwienia rąk, który łączy się z napadowym skurczem tętniczek. - Nosi on nazwę objawu Raynauda i występuje częściej u młodych kobiet. Może pojawiać się w szczególności w wypadku wychłodzenia rąk. Dochodzi wtedy do charakterystycznych, przejściowych zmian w kolorze skóry dłoni. Początkowo ręce bledną, następnie stają się sine, by w końcowej fazie ulec zaczerwienieniu. - W większości przypadków objaw Raynauda prowadzi jedynie do nieprzyjemnych odczuć i zaburzeń natury estetycznej. Zdarza się jednak, że może przebiegać agresywniej, prowadząc do owrzodzeń dłoni. Należy również różnicować go z zespołem Raynauda, który występuje w przebiegu innych chorób. Stąd też niezbędna jest tu konsultacja u specjalisty – precyzuje dr Hirschfeld. 4. Co powoduje drętwienie rąk w nocy? Do drętwienia rąk w nocy dochodzi na skutek długotrwałego ucisku na nerwy i naczynia krwionośne ciała. Ułożenie się w niefizjologicznej pozycji lub w pozycji obciążającej kończyny ciężarem naszego ciała sprzyja ograniczeniu przepływu krwi w kończynach i pojawieniu się drętwienia. Także bardzo długi czas przebywania w jednej pozycji ciała może wywołać drętwienie. - Ucisk na nerwy może być wywołany przez nas samych. Występujące wtedy drętwienie kończyny czy konkretniej ręki jest dość charakterystyczne i chyba każdy z nas miał okazję tego doświadczyć. Zjawisko jest dość nieprzyjemne i ustępuje szybko po zmianie pozycji ciała. Są tu oczywiście niechlubne wyjątki, a jednym z nich jest tzw. porażenie sobotniej nocy - komentuje neurolog. - Zaznaczę, że może dochodzić do niego również w inne dni kalendarzowe. Warunkiem jest tu wystąpienie bardzo głębokiego snu np. takiego po sobotniej imprezie, który uniemożliwi nam odruchową zmianę pozycji ciała i spowoduje wielogodzinny ucisk na nerw promieniowy w obrębie ramienia. Niestety w efekcie całonocnego ucisku na nerw dochodzi do niedowładu kończyny górnej, który może wymagać długotrwałej rehabilitacji – wyjaśnia dr Hirschfeld. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Zobacz także: Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy

dlaczego drętwieją ręce na rowerze