V33, producent innowacyjnych farb wewnętrznych i zewnętrznych, wprowadził na rynek gamę farb renowacyjnych przeznaczonych do malowania mebli i płytek ceramicznych. Dzięki trzem nowym produktom możliwa jest całkowita zmiana aranżacji wnętrza bez konieczności ponoszenia dużych kosztów. Stare meble kuchenne, płytki ścienne czy Przed rozpoczęciem prac warto zastanowić się, jaki efekt chcemy osiągnąć. Do tej pory w naszym domu kładłem kafelki od wymiarów 10×20 cm, przez 20×60 cm, aż po duże płytki gresowe o wymiarach 60×60 cm. Niektóre układałem równolegle, inne w cegiełkę, czy z przesunięciem o 1/3. Malowanie płytek – przed i po. Malowanie płytek w łazience czy kuchni może dać rozmaite efekty. Wszystko zależy od tego, jaką farbę wybierzesz. Dostępne są zarówno matowe, jak i satynowe czy błyszczące wykończenia. Matowe wykończenie pasuje zarówno do klasycznie, jak i nowocześnie urządzonego pomieszczenia. Jak wykafelkować balkon: krok po kroku Krok 1: Przygotuj podłoże. Przed rozpoczęciem wykafelkowania balkonu należy dokładnie oczyścić powierzchnię i usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Następnie należy zagruntować powierzchnię, aby zapewnić trwałe przyleganie kafelków. Krok 2: Przygotuj kafelki. Przed ułożeniem kafelków należy je dokładnie wyczyścić i sprawdzić, czy są Spis tresci. Jak położyć panele winylowe na kafelki: 7 Kroków. Krok 1: Przygotowanie powierzchni. Krok 2: Pomiar i przycięcie paneli winylowych. Krok 3: Wybór układu. Krok 4: Zastosowanie kleju pod panele. WAŻNE: Pamiętaj, aby przestrzegać zaleceń dotyczących kleju podane przez producenta paneli winylowych. 7. Malowanie zaczynaj zawsze od brzegu, a następnie kieruj się do środka, dokładnie rozprowadzając farbę po całej powierzchni płytek. 8. Całkowity czas schnięcia farby to około 3-4 dni, ale zaleca się odczekać około 3 tygodni zanim zaczniemy zmywać pomalowane płytki wodą. Przeczytaj nasz poradnik >>> Jaki zlew do kuchni wybrać? dDxI. W dzisiejszych czasach, dużą wagę przywiązujemy do wyglądu naszych mieszkań i przestrzeni do życia. Chcemy otaczać się pięknymi rzeczami. Pragniemy, by nasz dom był nie tylko funkcjonalny, ale też ładny. Nie skłamię, jeśli napiszę, że największą przeszkodą w marzeniach o pięknym mieszkaniu są…fundusze. A raczej ich brak. Niewiele osób może pozwolić sobie na wymianę wszystkiego, gdy tylko aranżacja, wykonana kilka lat temu, po prostu się znudzi. Co więcej, spora część z nas kupuje mieszkanie z rynku wtórnego i zastaje łazienkę w całkiem dobrym stanie. Jedynie te płytki…no hmmm…w kolorze „brązowym” (że tak to ładnie ujmę), chcąc nie chcąc kojarzą nam się z PRL-em (i chodzi mi tu raczej o estetykę, a nie ich „wiekowość”). Wtedy stajemy przed dylematem – wymieniać je czy nie? Z jednej strony ciężko jest nam się pozbyć całkiem dobrych kafelków, tym bardziej, że już samo kupno mieszkania nadszarpuje nasz często ograniczony budżet. Z drugiej natomiast, chcielibyśmy urządzić się jak najładniej, a te wątpliwej urody płytki zdecydowanie psują cały efekt. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Czy można odmienić płytki niewielkim kosztem? Pewnie! Można je…pomalować! Ten temat krąży w sieci już jakiś czas. Jest dość mocno kontrowersyjny, ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Byłam ciekawa z czego wynikają tak skrajne opinie, więc postanowiłam to sprawdzić. Zdobyłam informacje u źródła (czyli osób, które malowanie płytek mają już za sobą) i zebrałam wszystko w jednym miejscu 🙂 Większość informacji, zawartych w artykule, uzyskałam dzięki uprzejmości kilkudziesięciu osób, które podzieliły się swoją opinią. Na samym końcu artykułu znajdziesz dodatkowo, wypowiedzi kilku dziewczyn, które pomalowały płytki minimum kilka miesięcy temu. INFORMACJE PODSTAWOWE Farby do renowacji płytek to specjalistyczne preparaty, które dzięki swoim właściwościom, „przyczepiają się” do gładkiej, a także chropowatej powierzchni. Posiadają one przeważnie wykończenie satynowe (ni to mat, ni to połysk). Przeznaczone są do użytku wewnątrz pomieszczeń, raczej w miejscach nienarażonych na zarysowania. Malować można płytki gładkie, chropowate, a także z dekorami. Jeśli wypukłości są dość spore, po pomalowaniu będzie je nadal widać (ale oczywiście tylko kształt, kolor nie będzie przebijał). Dużym plusem jest to, że każdy poradzi sobie z pomalowaniem swojej łazienki czy kuchni. Położenie nowych płytek bardzo często wiąże się z pomocą fachowca, za czym oczywiście idą dodatkowe koszty. Dodatkowo, ich wymiana jest ściśle związana z brudem i hałasem, na które czasem nie możemy (lub nie chcemy) sobie pozwolić. Najczęściej polecane są farby dwóch firm. Pierwsza to farba Hydropox (firmy Noxan), która jest dość droga (ok 105zł/kg), ale posiada szeroką gamę kolorystyczną. Drugą jest farba firmy v33, bardziej popularna i tańsza (ok 70zł/l). Niestety, dostępność kolorów jest o wiele bardziej ograniczona. Uwaga! Farbę do płytek podłogowych, można wykorzystać na ścianie, ale nie odwrotnie. V33 renowacja płytki podłogowe V33 renowacja płytki ceramiczne Farby są bardzo wydajne. Przeważnie, 1 litr farby wystarczy na pomalowanie ok 7-8m2 powierzchni. Trzeba pamiętać, że konieczne jest nałożenie minimum 2-3 warstw (malując 3 warstwy, 1 litr wystarczy na odnowienie ok 2,5m2). Ale to zależy przede wszystkim od koloru wyjściowych płytek. Jeśli są ciemne, a chcesz je pomalować na jasny odcień, możliwe, że będzie trzeba nałożyć więcej niż 3 warstwy. Dziewczyny, które malowanie płytek mają już za sobą, radzą odczekać około 24 godzin przed nałożeniem kolejnej warstwy. A po nałożeniu ostatniej, warto przez około tydzień bardzo uważać, by nie uszkodzić pomalowanej powierzchni ani też jej nie czyścić (warto wiedzieć, że całkowite utwardzenie następuje dopiero po ok 20 dniach od nałożenia ostatniej warstwy). Uwaga! By obliczyć powierzchnię do pomalowania, należy przemnożyć razy siebie, szerokość i wysokość każdej ściany oraz szerokość i długość podłogi (jeśli ją również chcesz pomalować). Trzeba uwzględnić wszelkie uskoki i wnęki. Pamiętaj o tym, że będzie konieczne nałożenie kilku warstw. KOLEJNE ETAPY PRAC Na początku powierzchnię, którą chcesz pomalować, należy odtłuścić. Najlepiej acetonem, benzyną lub odtłuszczaczem, dokładnie potraktować płytki, by mieć pewność, że nie został na nich osad, który może zmniejszyć przyczepność farby. Trzeba też uważać, by na płytkach nie było żadnych pyłków, bo mogą one być widoczne po pomalowaniu. Fugi najlepiej wyczyścić szczotką, natomiast silikon należy całkowicie usunąć. Następnie, trzeba dokładnie wymieszać farbę mieszalnikiem, by uzyskać jednolitą konsystencję. Farba V33 ma przyklejoną pod pokrywką, saszetkę z dodatkowym składnikiem, który trzeba bezwzględnie zmieszać z farbą (nie wiem jak w przypadku innych firm). Tak przygotowana mieszanka powinna zostać zużyta w ciągu maksymalnie 10 dni. Po tym czasie, traci ona swoje właściwości. Do pomalowania płytek najlepiej sprawdzi się wałek flokowy, którym najpierw należy pomalować fugi i obszar wokół, a dopiero potem całe kafelki, ale w krótkim odstępie czasu. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, aby farbę rozprowadzać równomiernie, niezbyt grubymi warstwami. Warto wiedzieć, że nie powinno nanosić się poprawek podczas wysychania farby. CO WARTO MALOWAĆ, A CO NIEKONIECZNIE? Malowanie płytek ściennych jest warte polecenia i sprawdza się znakomicie, bo położone w tym miejscu, są mniej narażone na uszkodzenia i zarysowania niż np. podłoga. Większość osób poleca takie rozwiązanie. Trzeba jedynie uważać w newralgicznych miejscach np. pod prysznicem, by nie uderzyć w ścianę słuchawką. Do czyszczenia pomalowanej powierzchni, nie powinno się używać szorstkich gąbek i silnych detergentów, bo farba może się odbarwiać i ścierać. Zdecydowanie, nie sprawdzi się ona w przedpokoju, gdzie podłoga jest szczególnie narażona na zarysowania. Po jakimś czasie od pomalowania, pojawiają się rysy i odpryski. Wykluczone jest przesuwanie ciężkich przedmiotów. Jeśli chodzi o podłogę w łazience czy w kuchni to z wielu wypowiedzi wynika, że farba również się nie sprawdzi, bo nie jest odporna na zadrapania. Alternatywy na podłogę bez większego remontu: ułożenie płytek na płytkipanele winylowewykładzina PCV METAMORFOZY ŁAZIENEK I OPINIE Na koniec zebrałam dla Was opinie kilku dziewczyn, które malowanie płytek mają już za sobą. Każda z nich użyła farby v33. Od wszystkich metamorfoz minęło minimum kilka miesięcy, więc myślę, że ich wypowiedzi są dość miarodajne. Opinia Magdy po ponad roku użytkowania: jeśli chodzi o kafelki na ścianie jestem bardzo zadowolona. Natomiast na podłodze farba się ściera i wygląda na zniszczoną, więc nie polecam. Ściany nawet przy myciu wyglądają jak nowe. Podłoga się ściera, więc do bardzo częstego stosowania farba się nie nadaje. Opinia Irminy po kilkunastu miesiącach użytkowania: jest to fajna alternatywa dla remontujących małym kosztem. Co do użytkowania, jestem zadowolona, pomimo kilku odprysków, ale możliwe ze nie doczyściłam kafli. Irmina malowała tylko ściany. Na podłodze położyła linoleum. Opinia Darii po kilkunastu miesiącach użytkowania: generalnie jestem zadowolona z efektu, tylko po takim czasie podłoga jest mocno porysowana, szczególnie w miejscu gdzie stoi wiadro z mopem. Przydałoby się pomalować ją jeszcze raz. Opinia Marty: Płytki były malowane farbą v33 na kolor „szary marengo”, w zeszłym roku latem i do dziś nic się nie wydarzyło z nimi co by nas zaskoczyło. Kolor nie blaknie, nie ścierają się choć są regularnie myte, nie odpryskuje farba. Nic kompletnie nic sie nie dzieje. Polecam każdemu jako tani i szybki pomysł na renowację. Opinia Joanny: Jestem bardzo zadowolona! Łazienka była pomalowana ponad 3 lata temu i wciąż dobrze się trzyma. Po tym czasie zauważam małe ryski tu i ówdzie, ale trzeba się uważnie przyjrzeć. Opinia Oli: po ponad 7 miesiącach, są jak dopiero co pomalowane. Czyszczenie, chemia, woda przy wannie itp, nic im nie zaszkodziło. Ola malowała kafelki na ścianie. Na podłodze położyła wykładzinę PCV. Opinia Magdy, która dokładnie opisała jak wyglądało malowanie płytek, w jej przypadku: Podjęliśmy decyzję o pomalowaniu kafli, ponieważ wcześniej łazienka była w kilku kolorach, tzn. białym, szarym, żółtym i niebieskim. Był to tani sposób na szybką zmianę, co było dość istotne przy łącznych kosztach odnowy całego mieszkania. Mieliśmy również ten komfort, że nie mieszkaliśmy jeszcze w nowym mieszkaniu, więc mogliśmy sobie pozwolić na to, by przez dwa-trzy dni nie używać toalety i łazienki. Po rozpoznaniu rynku zdecydowaliśmy się na farby firmy V33. Poszukaliśmy również dobrych produktów pomagających odtłuścić malowaną powierzchnię, co okazało się później bardzo istotne. Na początku mieliśmy obawy dotyczące tego, czy chropowata powierzchnia kafelek po poprzedniej właścicielce mieszkania będzie się dobrze malować, ale potem postanowiliśmy zaryzykować. Pierwszym etapem było odtłuszczanie malowanych kafelek. Jest to bardzo ważny etap, ponieważ jeśli nie wykonamy tego dobrze, farba w ogóle nie będzie przylegać do malowanej powierzchni – po prostu spływa jak kropla wody po szybie. Do odtłuszczania używaliśmy głównie Meglio, czasami benzyny. Najlepiej jest wyczyścić całość dwukrotnie tak, by mieć absolutną pewność, że wszędzie mamy jednolitą powierzchnię do malowania. Kolejna kwestia to zabezpieczenie elementów armatury czy wanny albo prysznica taśmą ochronną. Farba jest dość gęsta i szybko zastyga, natomiast mimo wszystko może się zdarzyć, że spłynie w niepożądane przez nas miejsce lub zahaczymy gdzieś wałkiem lub pędzlem. Lepiej sobie tego oszczędzić, ponieważ farbę najczęściej musiałam potem zeskrobywać, jeśli znalazła się na przykład na kabinie prysznicowej. Do malowania zaopatrzyliśmy się zarówno w pędzle, jak i wałki. Na początku przyjęliśmy strategię malowania mniejszym pędzlem fug, a większym całych kafelek. Po jakimś czasie zmieniliśmy jednak sposób malowania i okazało się, że najlepiej sprawdzało się u nas malowanie całości wałkami flokowymi i ewentualne wyrównywanie warstw farby małym wałkiem gąbkowym. Bardzo ważne są dwie kwestie – przy malowaniu najpierw należy pomalować fugi i ich okolice, potem całe kafelki, ale należy te dwie czynności wykonywać po sobie w krótkim odstępie czasowym. Druga kwestia to nie nakładać zbyt grubej warstwy farby na jakimkolwiek etapie, bo farba szybko zastyga i ciężko jest uratować ewentualne zacieki. Ostatecznie położyliśmy 3 warstwy na całe kafle, żeby wyrównać odcień na całej powierzchni. Farba nie miała uciążliwego zapachu. Przy użytkowaniu pomalowanych kafli trzeba pamiętać o tym, żeby nie używać produktów do czyszczenia z granulkami lub innymi elementami, które mogą zedrzeć farbę. Dodatkowo przy przesuwaniu ciężkich elementów po podłodze, np. pralki, należy zabezpieczyć podłogę przed rysowaniem się (można podłożyć grubszą szmatę pod nóżki). Po 2 latach użytkowania łazienki jesteśmy zadowoleni z decyzji pomalowania kafli. Oczywiście farba nie jest tak trwała jak oryginalna płytka, ale jest to efektywny, szybki, łatwy i tani sposób na sporą odmianę wnętrza. Podsumowując, malowanie płytek ściennych to szybka, tania i skuteczna metoda na metamorfozę wnętrza małym kosztem. Z jej wykonaniem każdy sobie poradzi (nie trzeba zlecać tego fachowcowi). Na podłogę natomiast, lepiej położyć wykładzinę PCV lub panele winylowe, bo farba się ściera i powstają nieestetyczne rysy (no chyba, że komuś to nie przeszkadza 😉 ). Jestem pewna, że ten wpis będzie pomocny wszystkim osobom, które zastanawiają się nad pomalowaniem płytek w łazience czy kuchni. Mam nadzieję, że przekonałam Cię, że można szybko i sprawnie odnowić łazienkę niskim kosztem . W końcu…zdjęcia mówią same za siebie! Zostaw koniecznie komentarz, w podziękowaniu dla dziewczyn, za to, że podzieliły się swoją wiedzą i doświadczeniem 🙂 A może malowanie płytek masz już za sobą? Chciałabyś (chciałbyś) coś dodać do mojego zestawienia? Możesz polecić to rozwiązanie? 🙂 Doskonałym sposobem na szybką odmianę kuchni jest wymiana płytek ceramicznych. Zadanie to jest jednak praco- i czasochłonne, a także, niestety, dosyć kosztowne. Na szczęście możemy szybko odmienić wygląd pomieszczenia również za pomocą farby – możemy malować płytki w kuchni. Malowanie płytek ceramicznych – czy ma sens? Tak jak i inne powierzchnie, płytki ceramiczne możemy swobodnie pokryć farbą. Emulsja taka musi być oczywiście odpowiednia – wtedy mamy pewność, że gładkie kafelki będą pomalowane trwale. Jest to rozwiązanie o tyle sensowne, że nie ponosimy dużych kosztów remontu, a czynność możemy bez problemu wykonać sami. Odpada nam skuwanie płytek oraz wykańczanie ściany i klejenie nowej glazury. Dzięki temu, że mamy do wyboru wiele farb do kafelek, nie będzie problemu z dobraniem koloru. Minusem jest jedynie to, że nasze płytki będą jednokolorowe. Możemy jednak pokusić się, aby wymalować je np. w szachownicę lub też użyć ozdobnych szablonów. Malowanie płytek kuchennych Malowanie należy zacząć od odpowiedniego przygotowania powierzchni, a także otoczenia. Upewnijmy się, że blat oraz wszelkie stykające się elementy kuchenne są zabezpieczone i nie ulegną zabrudzeniu farbą. Sama powierzchnia płytek musi być również odpowiednio oczyszczona z zabrudzeń, tłuszczu i kurzu. Dopiero gdy jest sucha i czysta można nakładać na nią farbę za pomocą wałka i pędzla. Instrukcja wideo podpowie Ci, co powinieneś wykonać najpierw. Malowanie płytek ceramicznych nie jest skomplikowane, ale wymaga od nas odpowiedniej kolejności działania, a także użycia należytej emulsji i innych akcesoriów. Odmienione płytki w kuchni Jeśli nasze płytki ceramiczne na ścianie są niemodne, zniszczone czy po prostu mało estetyczne, możemy przemalować je na wybrany kolor, nadając pomieszczeniu zupełnie innych charakter. To doskonały sposób, aby zmienić wystrój kuchni, unowocześnić ją czy odremontować. Oglądając instrukcję wideo, jak pomalować płytki ceramiczne, przekonasz się, że czynność ta nie wymaga fachowej pomocy i możesz ją swobodnie wykonać samodzielnie. Do dzieła! Remont łazienki zwykle jawi się jako koszmar, bo nie czarujmy się - zwykle jest koszmarem. Skuwanie kafli, wymiana sanitariatów, pył, gruz, brud i wszystko razem... Dobra wiadomość jest taka, że koszmar można skrócić. Zamiast skuwać stare kafelki i kłaść nowe, stare można pomalować. Mniej pracy, bałaganu i wydatków... Dla osób, które tak jak ja lubią częste zmiany wystroju wnętrza, malowanie kafelków nad ich skuwaniem ma jeszcze tę przewagę, że za jakiś czas, gdy znudzi się kolor, kafelki znów będzie można przemalować... Gdy po raz pierwszy weszłam do łazienki w swoim nowo zakupionym mieszkaniu, to... no cóż, szału nie było. Wiedziałam, że wszystko pójdzie do wymiany. Najpierw zakładałam remont generalny - skucie kafli i tynków do cegieł, chciałam mieć taką surową, ceglaną łazienkę. A potem wyobraziłam sobie, a wyobraźnię mam nad wyraz rozwiniętą, jak to wszystko będzie wyglądać. To znaczy jak remont będzie wyglądał i gdzie my się biedni na czas robienia łazienki podziejemy, i kto to wszystko ogarnie - szukanie i doglądanie fachowców, i kto wytrzyma brak wody i brak możliwości, no wiecie... Potem pomyślałam jeszcze: jaki jest sens bawić się w to wszystko, skoro najpóźniej za dwa lata stwierdzę, że w zasadzie ta łazienka już mi się znudziła i chcę czegoś innego. Jeśli ktoś robi nową łazienkę z nastawieniem, że przez następnych dwadzieścia lat nie będzie jej ruszał to dla niego generalny remont jest super rozwiązaniem. Ale dla mnie? Nie, ja muszę mieć wnętrze, w którym łatwo będzie wszystko zmienić. I tak oto stanęło na tym, że kafelki nie zostaną skute tylko pomalowane. Kiedy przygotowywałam się do owego malowania, szukałam na ten temat informacji w Internecie (dotąd nie malowałam kafli na tak dużej powierzchni). Większość wpisów pochodziła sprzed kilku lat i dotyczyła malowania kafli najpierw farbą podkładową, a potem właściwą. Ja jednak chciałam kupić farbę, która nie będzie wymagała farby podkładowej, bo na rynku pojawiły się już takie produkty. Na temat tej konkretnej farby*, którą ja wybrałam, informacji żadnych nie znalazłam. Pomyślałam więc, że wpis o tym - jak malować kafle farbą bezpośrednio temu dedykowaną - może się komuś przydać. No to zaczynamy... Zaczynamy od przygotowania podłoża czyli dokładnego umycia kafelków i fug. To część prac, która wymaga sporo czasu, zwłaszcza gdy kafle są stare, a fugi jeszcze starsze (tak jak to było u mnie, które pomimo intensywnego szorowania ich szczoteczką do zębów i tak w wielu miejscach nie dawały się doczyścić). Ja kafle i fugi zmywałam najpierw szarym mydłem, (które stosuję niemal do wszystkiego, o czym pisałam tu), a potem płynem przeciw tłuszczowi. Zajęło mi to baaaardzo dużo czasu, ale wiedziałam, że przygotowanie podłoża (wyczyszczenie i odtłuszczenie) są bardzo ważne dla dobrej przyczepności farby. Kiedy umyłam już kafle przystąpiłam do malowania. I teraz WAŻNA INFORMACJA! Kiedy czytałam o tym jak malować kafelki we wszystkich wpisach pojawiało się jedno i to samo: zanim zacznie się malować kafle, najpierw należy pomalować fugi pędzelkiem. No to pomalowałam fugi pędzelkiem i to był błąd. To był błąd dlatego, że te pomalowane miejsca po wyschnięciu farby odznaczały się. Tak jak widzicie to na zdjęciu. Niby nieznacznie, ale jednak nad i pod fugą widać grubszy pasek farby. Po kilkunastu dniach farba wyrównała się na całej powierzchni i ten pasek farby zaczął zanikać więc trzeba się przyjrzeć, żeby go dostrzec, ale jak się przyjrzycie to jest. Na szczęście dość szybko zorientowałam się, że dla mnie to nie jest dobry sposób malowania i zaczęłam malować wałkiem całą powierzchnię kafelka i fugę, to znaczy fugę malowałam delikatnie rogiem wałka, całość wyrównywałam i było ok.. Tym sposobem farba na całej powierzchni rozkładała się o równomiernie. Jeśli chodzi o ilość warstw farby, to... to zależy. Zależy od koloru farby. Ja postanowiłam część ściany pomalować na biało, a część na odcień ciemnej szarości. Kafelki, jak widzicie na zdjęciu, miałam zielonkawe-mazajowate. Zwykle na pudełku z farbą napisane jest, że wystarczą dwie warstwy. No nie wiem, mi nie wystarczyły. To znaczy nie wystarczyły jeśli chodzi o białą farbę, tu potrzebne były aż cztery warstwy. Zresztą zobaczcie sami. Białej farby trzeba było położyć cztery warstwy, ale za to naprawdę dobrze pokryła powierzchnię. Szczególnie bałam się jak wyjdą pojedyncze ozdobne kafelki, ale bałam się niepotrzebnie bo wyszły dobrze. Ciemniejszej farby wystarczyło położyć dwie warstwy. Jeśli chodzi o nakładanie samej farby, tym co dla mnie było zaskoczeniem, to fakt, że farba do kafelków nie przypominała żadnej znanej mi farby, a z farbami, różnego typu miałam już sporo do czynienia. Farba do kafelków ma zupełnie inną konsystencję niż na przykład emalie - jest bardziej gęsta i tępa w nakładaniu. Trzeba malować nią bardzo wolno i bardzo dokładnie. Wolno dlatego, że nie ma szansy na poprawki jeśli coś nie wyjdzie. Kiedy zacznie się poprawiać jest jeszcze gorzej - wiem, sprawdziłam, w efekcie musiałam usuwać farbę z całej powierzchni kilku kafelków. Moja dobra rada więc brzmi - zacznijcie malowanie od miejsc, które nie będą na pierwszym planie - to pozwoli Wam poznać farbę i wyczuć jak ją nakładać. Malowanie kafelków trwa dość długo - to też było dla mnie zaskoczeniem, bo myślałam, że czasowo wyjdzie podobnie jak malowanie ścian i łazienkę, która jest naprawdę niewielka, machnę raz, dwa. W efekcie malowanie wraz z przygotowaniem do malowania czyli umyciem kafelków zajęło mi równiutkie dwanaście godzin. Plusem był fakt, że zapach farby nie jest intensywny, a sama farba bardzo szybko schnie. To sprawiło, że kolejne warstwy mogłam kłaść bardzo szybko, jedna po drugiej. Malowałam ścianami, czyli najpierw jedną ścianę od sufitu do połowy, potem przeciwległą ścianę od sufitu do połowy, a w tym czasie pierwsza ściana schła, gdy skończyłam drugą ścianę mogłam wracać do pierwszej i kłaść drugą warstwę itd.. Po malowaniu farba potrzebuje czasu, żeby się utrwalić. To oznacza, że przez pierwsze dni (producent zaleca dwadzieścia dni) należy obchodzić się z nią delikatnie (nie używać ostrych gąbek do czyszczenia ani silnych detergentów) i tak właśnie postąpiłam. Niestety nie mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby wyłączyć łazienkę z użycia więc baterie zostały przykręcone zaraz po pomalowaniu kafelków, pozbawiliśmy je tylko tych osłonek, które dotykają bezpośrednio do ściany, by nie zadrapać kafli. I tak to wyglądało przez jakiś czas, dopóki farba się nie utwardziła. Nowe baterie przykręciliśmy po zalecanych dwudziestu dniach. Z czasem też, co szczególnie zauważyłam na przykładzie białej farby, farba ujednolica się na całej powierzchni - jeśli więc są takie miejsca, gdzie farby daliście mniej, a gdzie indziej więcej, i zauważyliście to dopiero po pomalowaniu, nie martwcie się - po kilku tygodniach to się wyrówna. To chyba wszystko:) Jeśli jednak jest coś, o czym nie napisałam, a co Was interesuje - śmiało pytajcie:) Łazienka po malowaniu wygląda tak: * Malowałam farbą V33, nie jest to wpis sponsorowany, nazwę marki umieszczam dlatego, że przymierzając się do kupna tej farby sama szukałam na jej temat opinii i nie mogłam znaleźć, sądzę, że w mojej sytuacji jest wiele osób i dla nich ten wpis może okazać się pomocny. W każdym razie taką mam nadzieję:) 1. O tym jak sprawują się kafelki rok po malowaniu przeczytacie TU 2. A TU zobaczycie metamorfozę łazienki z kabiną prysznicową Czasem potrzebujemy nagłej zmiany w swoim życiu, nie, tylko jeśli chodzi o decyzje zawodowe, czy też prywatne, ale również związane z naszym wnętrzem. Choć remonty zazwyczaj kojarzą się z przykrym obowiązkiem, to nie wszystkie takie muszą być. Czasem drobne zmiany są diametralne, a te wielkie nie wymagają tak dużego wysiłku. Tak właśnie jest w przypadku takich zabiegów wnętrzarskich, jak pomalowane płytki, które dają spektakularną metamorfozę. Zatem jak pomalować kafelki? Zapraszamy do lektury naszego krótkiego poradnika na ten temat. Malowanie płytek ceramicznych – w jakim celu się to robi? Malowanie płytek ceramicznych to zabieg wnętrzarski, który zapewnia maksymalny efekt, przy niewielkim nakładzie. Dzięki malowaniu może diametralnie zmienić oblicze naszej kuchni, łazienki lub innego pomieszczenia bez konieczności zbijania płytek. Usuwanie ich jest mozolną i bardzo ciężką pracą, która dodatkowo przysparza nam sporo bałaganu w domu. Stąd też, by jak najbardziej wyeliminować konieczność pozbywania się płytek, czy też kafelek, co również wpisuje się w działania zero waste (niwelowania odpadów), wymyślono ich pomalowanie. Nie jest to bardzo skomplikowana procedura i nawet laik jest w stanie tego dokonać. Wystarczy wyszukać w Internecie hasło jak pomalować glazurę lub malowanie płytek łazienkowych przed i po by wiedzieć, że nie jest specjalistyczne i trudne zadanie. Można oczywiście także obejrzeć tutoriale, np. wpisując szelągowska malowanie płytek, by krok po kroku zobaczyć, jak się tego dokonuje. Warto także wiedzieć, że płytki można malować kilkukrotnie. Jak pomalować kafelki w łazience? Warto w pierwszej kolejności wiedzieć, że malowanie płytek łazienkowych i nie tylko, może odbywać się zarówno na podłodze, jak i na ścianach. O ile na ścianach malowanie jest trwałe, ponieważ rzadko się ich dotyka, o tyle na podłodze o trwałość malowania musimy się postarać. Dlatego też powinniśmy wykonać malowanie w kilku krokach. Pierwszym z nich jest dobranie odpowiedniej farby (o czym napiszemy w ostatnim akapicie), a następnie dobraniu odpowiednich substancji do odtłuszczenia powierzchni. To, czym odtłuścić płytki zależy od powierzchni i rodzaju płytek. Zawsze warto udać się do marketu budowlanego lub poczytać informacje w Internecie na temat tego, jakiego typu odtłuszczacz będzie idealny do danego modelu kafelek Można zajrzeć także w dział z chemią budowlaną. Lepsze do pomalowania będą płytki posiadające fakturę, chłonące farbę, jednak i te śliskie i gładkie są możliwe do pomalowania. Warto postarać się również o należne zabezpieczenie armatury sanitarnej. Farba na kabinie prysznicowej, wannie lub umywalce jest łatwa do usunięcia, jednak jest to niepotrzebna praca. Można w tym celu zaopatrzyć się w folię i taśmy malarskie. To, czym pomalowac plytki lazienkowe jest również zależne od tego, czy jest to gres, glazura, czy też terakota. Jedno jest pewne – metamorfoza łazienki malowanie płytek to jedno z zadań, które sprawia, że pomieszczenie te ma szansę na nowo wyglądać zjawiskowo. Malowanie płytek w kuchni – jak uzyskać jeszcze lepszy efekt? Jeśli chodzi o samo malowanie płytek w kuchni, jest ono podobne do tego w łazience. W kuchni jednak zazwyczaj kafelek jest mniej i nie zajmuje tyle czasu co malowanie płytek w łazienkach. Dzieje się tak, ponieważ zazwyczaj decydujemy się na malowanie płytek kuchennych, które w małej ilości znajdują się na ścianach pomiędzy meblami. Jednak i tutaj należy pamiętać o dobrej farbie, odtłuszczaniu i zabezpieczeniu sprzętów oraz mebli w pobliżu. Tak jak w łazience malowanie zajmuje sporo czasu – należy nałożyć kilka warstw w kilkugodzinnym odstępie czasowym. Farby do malowania płytek – jak je wybrać? Przed przystąpieniem do wszystkich podanych wyżej kroków w pierwszej kolejności zastanawiamy się czym pomalować kafelki. Otóż farba do malowania płytek w kuchni, jak i w łazience, czy też na korytarzu przede wszystkim powinna być profesjonalna i przeznaczona do tego celu. Farby charakteryzują się głównie chłonnością i ścieralnością jak w przypadku płytek. Producenci dają nam do wyboru farby akrylowe do płytek, farby epoksydowe, a także poliuretanowe do płytek, czyli farby dwuskładnikowe z żywic. Należy także pamiętać, że inne będą potrzebne farby do malowania płytek na ścianie w kuchni, inne na podłogę w łazience, ale też inne na taras. Kolor również jest ważny – jeśli decydujemy się ciemne kolory, musimy mieć świadomość tego, że jeśli nie będą dobrze napigmentowane, warstw będzie dużo więcej. Narzędzia do malowania płytek również powinny dobrze dobrane. Nie jest to zwykły wałek, jak w przypadku malowania ścian, a farbę należy nakładać za pomocą gładkiego wałka gąbkowego. W celu dostania się farba do szczelin, fug i trudno dostępnych miejsc należy zaopatrzyć się w płaski pędzel. Jak widać, pomalowane płytki przed i po stanowią sporą metamorfozę dla pomieszczenia. Jest to zbawienne dla nas, gdy mamy ochotę na całkowitą zmianą klimatu w swojej łazience, kuchni, czy też holu i na korytarzu. Modernizacja łazienki czy kuchni to jeden z najbardziej uciążliwych remontów, jaki możemy sobie zafundować w mieszkaniu. Długotrwały, męczący i…kosztowny. Oprócz standardowych prac remontowych, wiąże się często z wymianą wyposażenia, umeblowania i sprzętów AGD. Jednak prawdziwa trudność pojawia się w momencie aranżacji ścian. Bo co zrobić, gdy stara glazura zupełnie nam się znudziła, a wizja skuwania kafli i układania nowych, przyprawia o solidny ból głowy? Rozwiązanie jest niezwykle proste. Glazurę możemy po prostu…przemalować! Jest to nie tylko szybszy i tańszy sposób, ale przede wszystkim gwarantujący mniejszy bałagan:) A efekt? Imponujący! Od czego zacząć? Od niezbędnych produktów i narzędzi. Potrzebne będą: specjalistyczna farba gruntująca Tikkurila Otex specjalistyczna farba gruntująca Tikkurila Otex specjalistyczna farba akrylowa Tikkurila Luja (dostępna w 3 stopniach połysku – 7, 20 lub 40) lub farba Tikkurila Optiva 20. preparat do oczyszczania powierzchni Tikkurila Maalipesu rozcieńczalnik Tikkurila Everal Thinner 1050 narzędzia: papier ścierny, szczotka, szmatka, szpachelka, wałek, taśma oraz folia do zabezpieczenia przed zabrudzenia farb Krok 1. Przygotowanie powierzchni Zaczynamy od starannego przygotowania powierzchni glazury, którą zamierzamy pomalować. Całość odtłuszczamy preparatem Tikkurila Maalipesu, rozcieńczonym z wodą, zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. Następnie sprawdzamy stan fug pomiędzy kafelkami i gdy jest taka konieczność, uzupełniamy ubytki. W przypadku powierzchni, które podlegać będą częstemu zmywaniu (np. tłuszcz w kuchni), płytki można dodatkowo zmatowić przy użyciu drobnoziarnistego papieru ściernego. Następnie całą powierzchnię dokładnie odpylamy przy użyciu odkurzacza lub szczotki. Krok 2. Gruntowanie Kiedy powierzchnia jest już odpowiednio przygotowana, możemy przystąpić do nakładania farby gruntującej Tikkurila Otex. To szybkoschnący preparat o głęboko matowym wykończeniu. Aplikacja produktu jest konieczna, ponieważ bez niej farba nawierzchniowa nie będzie miała wystarczającej przyczepności do trudnej powierzchni, jaką jest glazura. Farbę należy dokładnie wymieszać i przelać do kuwety malarskiej. Do malowania polecamy wałek z krótkim włosiem. Do aplikacji tego produktu nie nadaje się wałek piankowy. Tak pomalowaną powierzchnię pozostawiamy do wyschnięcia na minimum 24 godziny. Krok 3. Malowanie Po zagruntowaniu kafli, przystępujemy do kolejnego etapu naszej pracy, czyli malowania farbą nawierzchniową. Do kuchni i łazienki polecamy farby Tikkurila Luja lub Tikkurila Optiva 20 które znakomicie sprawdzą się w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności. Farbę nakładamy wałkiem, dbając o jej równomierne rozprowadzenie, szczególnie zwracając uwagę na fugi. Pozostawiamy do wyschnięcia na minimum 4 godziny. Po tym czasie nakładamy drugą warstwę farby. Warto pamiętać, że pełne właściwości użytkowe, w tym odporność na zmywanie, powłoka osiąga po około miesiącu. Do tego czasu należy unikać nadmiernej eksploatacji. Dopuszczalne jest delikatne przemywanie, ale nie wcześniej niż po 7 dniach. Zobacz nasz tutorial, jak przemalować kafelki w kuchni. Jak widać, metamorfoza kuchni czy łazienki jest możliwa bez specjalistycznej wiedzy i konieczności dużego remontu. Zainspirujcie się! Powodzenia! 🙂 Newsletter Zapisz się do newslettera Tikkurila i otrzymuj informacje na temattrendów, kolorów, produktów i naszych usług! Zapisz się

pomalowane kafelki przed i po